Tłusty Czwartek – pączek z marmoladą czy słoniną? 🍩
Tłusty Czwartek był od wieków ważnym momentem w kalendarzu obrzędowym. Już w XVI wieku świętowano go jako początek zapustów (mięsopustów) – ostatniego, najbardziej intensywnego okresu zabaw i obfitego jedzenia przed 40-dniowym Wielkim Postem 👀
Dawne pączki różniły się od tych współczesnych. Zwane pampuchami były smażone na smalcu lub pieczone w piecu chlebowym. Nie miały słodkiego nadzienia – podawano je ze skwarkami lub nadziewano słoniną. Słodkie pączki z marmoladą pojawiły się w Polsce dopiero w XVI wieku i początkowo były domeną dworów oraz miast. Na wsi pojawiły się pod koniec XIX i na początku XX wieku. Skąd do nas przyszły? Na to niestety nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi… 🥯
Oprócz pampuchów na stołach królowały mięsa, kasze, kapusta ze słoniną, żur obficie okraszony tłuszczem, jajka, a także piwo i wódka. Na dworach i w miastach serwowano dziczyznę, pieczone ptactwo, pasztety i wykwintne trunki.
Ideą Tłustego Czwartku było najeść się „na zapas”. Obfitość tłustych potraw miała przygotować na czas postu, ale także, zgodnie z dawnymi wierzeniami, zapewnić urodzaj i dobrobyt na cały rok 🥓🍗
Zapustom towarzyszyły tańce, przebieranki i magiczne praktyki – skoczne tańce „na len” czy „na konopie” miały zapewnić dobre plony. Był to też czas swatania, wróżb i głośnych zabaw, jak krakowski babski comber 💃
Dlatego dzisiejszy dzień nazywamy tłustym czwartkiem a nie słodkim czwartkiem 😉
Grafika do niniejszego postu została wygenerowana przez AI.